Piątek, 17 kwietnia 2026

Katarzyna Pawłowska
Wicenaczelna "Wysokich Obcasów"

Wiosna wreszcie przyszła, przyroda zbudziła się do życia.

Nad Wisłą, gdzie spaceruję z psem, bobry wznowiły prace melioracyjne. Ptaki świergocą wniebogłosy, dziki ryją, a sarny przechadzają się ostrożnie, w każdej chwili gotowe do ucieczki.

W czasie takiego spaceru, gdy odkrywam ślady zwierząt, wiem, że są blisko, a czasem nawet je spotykam, czuję się w pełni częścią wszechświata. „Jesteśmy istotami, które wyewoluowały w naturze, przez co nasze zmysły i ciało wciąż potrzebują kontaktu z przyrodą" – mówi Krzysztof Łapiński, filozof, w rozmowie z Natalią Waloch.

To nie wszystko. Zwierzęta, zwłaszcza te, które mieszkają z nami, odpowiadają na nasze ważne potrzeby emocjonalne. Tworzymy z nimi coś, co naukowcy nazywają „rodziną międzygatunkową" – staramy się je traktować tak jak innych członków rodziny, a czasem nawet lepiej. Dbamy o nie, kochamy je, staramy się zaspokajać ich potrzeby.

A skąd wiemy, czego potrzebują? Nawet jeśli się dokształcamy w tym kierunku, często projektujemy na zwierzęta nasze potrzeby emocjonalne. Pies czy kot są dla nas zwierciadłem – odbijają się w nim nasze motywacje i pragnienia.

„Mam psa ze schroniska i czasami przychodzi mi do głowy myśl: jakie to było szlachetne, że go wzięliśmy. Ale z drugiej strony wynikało to z mojej głębokiej potrzeby, żeby właśnie z takim psem się zaprzyjaźnić" – mówi Krzysztof Łapiński. 

Gdy bierzemy psa ze schroniska – nawet jeśli to efekt naszej narcystycznej potrzeby, efekt końcowy jest pozytywny. Ale co, gdy zaczynamy zarabiać na zwierzęciu w sieci? Łukasz Pilip rozmawia z Izabelą Kadłucką, zoopsycholożką, o tym, jak ludzie wykorzystują zwierzęta do „monetyzowania" swojego internetowego „kontentu". Nie zdajemy sobie sprawy, że masowanie naszego pieska olejkami i smarowanie noska kremem też mu szkodzi.

Kochamy zwierzęta. Ale nie wszystkie. Adam Wajrak opowiada o tych dzikich, żyjących w naturze. „Pozwólmy im po prostu być" – mówi. Tak mało, a tak wiele.

Dorota Sumińska, weterynarka i publicystka, uważa, że skoro zgotowaliśmy zwierzętom takie życie i urządziliśmy świat po swojemu, powinniśmy wziąć za nie odpowiedzialność i być dla nich dobrzy. A przede wszystkim pamiętać, że one mają swoje własne potrzeby, które nie są tożsame z naszymi, ludzkimi. Nie musimy wszystkiego przerabiać na nasze podobieństwo i zawłaszczać.

„Prawdziwa dobroć człowieka może się wyrazić w sposób absolutnie czysty i wolny tylko wobec tych, którzy nie reprezentują żadnej siły. Prawdziwa próba ludzkości, ta podstawowa (leżąca tak głęboko, że wymyka się naszemu wzrokowi), polega na jej stosunku do tych, którzy są wydani na jej łaskę: do zwierząt" – napisał Milan Kundera w „Nieznośnej lekkości bytu".

Pomyślmy o tym tej wiosny.

WYSOKIE OBCASY EXTRA

DZIŚ POLECAMY

Agata Turkot: Nie umiem sobie nawet wyobrazić, że można bez końca pozbawiać kobiety ich praw
- Świadomie nie wchodzę w rolę aktywistki, ale cieszę się, że mogę mówić publicznie o rzeczach, które są dla mnie istotne, mogę poruszać takie tematy w filmach czy serialach - mówi Agata Turkot.
CZYTAJ WIĘCEJ

WARTO PRZECZYTAĆ

Katarzyna Zillmann o związku z Janją Lesar: 'Nie spodziewałam się, że ktoś mnie tak pochłonie'
'Stworzyłyśmy z Janją ciekawą i inspirującą parę. Nie spodziewałam się, że spotkam kogoś, kto mnie tak pochłonie. Podchodziły do nas kobiety, mówiąc, że dzięki nam się otworzyły, przestały wciskać się w stereotypowe ciuchy. To, co się działo, robiło na mnie większe wrażenie niż zamieszanie po medalu w Tokio'. Rozmowa z Katarzyną Zillmann.
CZYTAJ WIĘCEJ

OGŁOSZENIE

Podobał Ci się ten newsletter?
Oceń go i udostępnij znajomym