Cześć,

Mamy weekend, więc pewnie masz chwilę, żeby na spokojnie pomyśleć.

Przez ostatnie dni pisałem Ci o tym, jak działa Twój mózg, dlaczego w kluczowym momencie odcina Ci prąd i jak usunięcie tej blokady wpływa na całe Twoje życie (ten słynny Efekt Domina, o którym wspominałem wczoraj).

Wiem jednak, że czytając to wszystko, w Twojej głowie mógł pojawić się cichy głos, który mówi:

"Dobra Maciek, to wszystko brzmi super dla gości, którzy wyglądają jak modele. Ale ja mam 170 cm wzrostu. Zaczynam łysieć. Mam kilka kilo nadwagi. Do tego jestem introwertykiem, dużo pracuję i nienawidzę głośnych klubów. Gdzie ja mam w ogóle poznać fajną dziewczynę?"

Jeśli tak pomyślałeś – świetnie. To oznacza, że Twój mózg działa poprawnie i robi to, do czego został stworzony: szuka wymówek, żeby ochronić Cię przed stresem.

Łatwiej jest powiedzieć "jestem za niski", niż przyznać przed samym sobą: "po prostu paraliżuje mnie strach przed podejściem".

Prawda, którą widzimy na co dzień w naszej poradni, jest zupełnie inna.

Mieliśmy dziesiątki klientów, którzy byli przekonani, że ich wygląd ich skreśla. Znamienne jest to, co powiedział nam Przemek. Gość ma nieco ponad 170 cm wzrostu, jest z zawodu inżynierem, typowym ścisłowcem. Był pewien, że bez kwadratowej szczęki i 185 cm w dowodzie, nie ma szans u atrakcyjnych kobiet.

(tutaj link do wywiadu z Przemkiem - 15 min)

Kiedy z pomocą naszej psycholog, Ani, przepracował swój układ nerwowy i zdjął ten mentalny "hamulec ręczny", okazało się coś niesamowitego. Jego obecna partnerka (która, nawiasem mówiąc, jest od niego o centymetr wyższa i regularnie trenuje fitness) w ogóle nie zwróciła uwagi na jego wzrost. Zwróciła uwagę na to, jaką aurę roztaczał i jak pewnie z nią rozmawiał. I wiesz, gdzie ją poznał? Nie w żadnym klubie o 2:00 w nocy. Poznał ją w dziale z pieczywem w Lidlu, w środku wtorkowego popołudnia. Po prostu zobaczył ją, poczuł impuls i podszedł, nie odpalając w głowie alarmu ostrzegawczego.

Atrakcyjne, mądre kobiety nie szukają manekina z wystawy. Szukają faceta, przy którym poczują się bezpiecznie i który sam czuje się dobrze we własnej skórze. Twoje 170 cm, brak sześciopaka czy nieśmiałość to nie są Twoje główne problemy. Głównym problemem jest to, jak na nie reagujesz, gdy ona na Ciebie patrzy.

W najbliższy poniedziałek o 19:00, podczas naszego zamkniętego spotkania na żywo, mgr Anna Cieślak brutalnie rozprawi się z każdym z Twoich kompleksów.

Ania pokaże Ci psychologiczne narzędzia, które sprawią, że przestaniesz sabotować samego siebie. Dowiesz się, jak wykorzystać to, kim jesteś TERAZ – w tym ciele i w Twoim obecnym środowisku – żeby naturalnie przyciągać kobiety.

To spotkanie to absolutny "gamechanger". Nie robiliśmy tego od ponad roku i naprawdę nie wiem, kiedy uda nam się ponownie zgrać terminy, by zorganizować kolejny taki live.

Link do pokoju webinarowego wyślę Ci w poniedziałek.

Dzisiaj po prostu ciesz się weekendem, ale upewnij się, że masz ustawiony budzik w telefonie na poniedziałek, 19:00. To będzie 90 minut, które mogą zaoszczędzić Ci lat frustracji.

Trzymaj się,

Maciek Rak

Socialflow

P.S. Zostały już tylko 2 dni. Jutro wyślę Ci krótką wiadomość organizacyjną i podsumuję, co dokładnie musisz przygotować na poniedziałkowy wieczór, żeby wyciągnąć z tego spotkania absolutne maksimum.

socialflow.pl

Nie chcesz dostawać tych maili? Wypisz się.