|
Cześć,
Wczoraj pisałem Ci o tym irytującym błędnym kole – o momencie, w którym na żywo odcina Ci prąd, więc uciekasz w "bezpieczeństwo" aplikacji randkowych.
Dzisiaj musimy porozmawiać o tym, dlaczego to drugie wyjście to w rzeczywistości matematyczne samobójstwo.
Jeśli masz poczucie, że na Tinderze, Bumble czy innym Badoo jesteś niewidzialny... to zgadnij co? Masz absolutną rację. Ale to nie ma nic wspólnego z tym, jak wyglądasz, ile zarabiasz, czy jakim jesteś człowiekiem.
To czysta matematyka. Na popularnych aplikacjach na jedną kobietę przypada średnio dziewięciu facetów. Algorytmy są zaprojektowane jak w kasynie – mają sprawić, żebyś ciągle wrzucał monety (kupował pakiety Premium), dając Ci tylko iluzję wygranej. Jesteś tam traktowany jak produkt na półce, oceniany w ułamek sekundy na podstawie jednego zdjęcia.
Kiedy zderzasz się z tą ścianą, robisz to, co każdy ogarnięty facet, który chce rozwiązać problem: szukasz instrukcji obsługi w internecie.
I tu wpadasz w pułapkę numer dwa. Zaczynasz czytać porady "guru uwodzenia". Uczysz się na pamięć gotowych tekstów, magicznych sztuczek i technik manipulacji.
Niedawno do naszej poradni trafił Mateusz. Świetny gość, z konkretnym fachem w ręku, zarabiający fajne pieniądze. Zanim do nas przyszedł, kupił najpopularniejszy w sieci kurs podrywu.
Powiedział nam potem w trakcie wywiadu coś, co idealnie podsumowuje ten rynek:
(tutaj link do całego wywiadu na YouTube, trwa 8 min)
"Wkułem te wszystkie teksty na blachę. Podchodziłem do dziewczyn, mówiłem dokładnie to, co kazali w kursie. I wiesz co? Czułem się jak pieprzony klaun. Dziewczyny patrzyły na mnie dziwnie, uśmiechały się z politowaniem i odchodziły. One od razu czuły, że to nie jestem ja. Straciłem resztki pewności siebie".
Mateusz miał rację. Atrakcyjne, świadome i wartościowe kobiety mają wbudowany radar na ściemę. Wyczuwają wyuczone teksty na kilometr. Widzą, że próbujesz grać kogoś, kim nie jesteś.
Dlatego chcę Ci dzisiaj powiedzieć jedną, bardzo ważną rzecz:
To, że do tej pory Ci nie wychodziło, to NIE jest Twoja wina. Po prostu dostałeś do ręki złą mapę. Grałeś w grę, w której zasady od początku były ustawione przeciwko Tobie.
W najbliższy poniedziałek o 19:00 pokażemy Ci zupełnie inną mapę.
Podczas naszego ekskluzywnego spotkania na żywo, główna psycholog z naszej poradni, Ania Cieślak, odczaruje ten cały cyrk.
Ania pokaże Ci twarde, psychologiczne fakty. Dowiesz się, jak naturalnie, po męsku i z pełną pewnością siebie zacząć rozmowę z kobietą, która Ci się podoba – bez używania tanich sztuczek, bez aplikacji i bez udawania kogoś, kim nie jesteś. Będziesz w 100% sobą, a ona to doceni.
Przypominam: nie robiliśmy takiego wydarzenia od ponad roku. To będzie 90 minut potężnej, psychologicznej wiedzy z pierwszej ręki.
Link do pokoju webinarowego wciąż jest u nas w reżyserce – wyślę Ci go w weekend.
Ty na ten moment musisz zrobić tylko jedno: wejdź w kalendarz w swoim telefonie i ustaw duże przypomnienie na poniedziałek, 19:00.
Trzymaj się,
Maciek Rak
Socialflow
P.S. Zastanawiałeś się kiedyś, DLACZEGO tak właściwie paraliżuje Cię stres, gdy masz podejść do pięknej kobiety? Dlaczego serce bije szybciej, a dłonie się pocą? Jutro wejdziemy głęboko w biologię Twojego mózgu. Pokażę Ci, co dokładnie dzieje się pod Twoją czaszką w tamtym momencie. I uwierz mi – to da Ci ogromną ulgę. Do jutra!
|