To jedna z częstszych reakcji, które słyszę, gdy ktoś pierwszy raz odbiera swoje wyniki badania Gallupa.
Rozumiem to bardzo dobrze.
Kiedy zobaczyłam w swojej Top 5 talent Maksymalista, moja pierwsza myśl była:
„Aha… to już wiem, skąd ten perfekcjonizm.
Skąd to wieczne poczucie, że można lepiej.
Że nigdy nie jest wystarczająco dobrze.”
Brzmiało bardziej jak przekleństwo niż talent.
Dopiero z czasem zobaczyłam coś zupełnie innego.
Maksymalista to nie tylko podnoszenie poprzeczki.
To naturalna zdolność dostrzegania potencjału – w ludziach, projektach i pomysłach.
To umiejętność wzmacniania tego, co już działa dobrze.
To wybieranie takich działań, w których inwestycja energii przynosi największy efekt.
I wtedy zobaczyłam w nim potencjał.
A potem… naprawdę go polubiłam.
I bardzo często podobna historia wydarza się u innych.
|