Dzień dobry, Adam Hamulec
165 pocisków balistycznych i 541 dronów - to odpowiedź Iranu na ataki USA i Izraela.
Hotele, budynki mieszkalne, lotnisko... Wiele obiektów cywilnych zostało trafionych.
Dubajska giełda zatrzymała się na 2 dni, a ropa podskoczyła o 10 proc. Kilkanaście tysięcy osób utknęło na lotniskach.
Można by pomyśleć, że nie mamy z tym nic wspólnego. Przecież Dubaj jest oddalony o kilka tysięcy kilometrów od naszego kraju...
Jednak to bardzo życzeniowe myślenie.
Wielu polskich inwestorów masowo inwestowało w Dubaju. Traktowali tamtejsze nieruchomości jako pewnik przynoszący zyski. Rentowność miała wynosić 7 proc. a podatek - 0 proc.
Jak widać, życie napisało nieco inny scenariusz dla "raju na ziemi".
Czy nie można było się przed tym uchronić? Pewnie, że tak. I wcale nie chodzi o to, że analiza wsteczna zawsze skuteczna. Mieliśmy szereg instytucji, które alarmowały, że Dubaj jest przewartościowany i niebezpieczny.
Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest to, że konflikt na Bliskim Wschodzie NIE dotyczy wyłącznie osób, które inwestowały w Dubaju. Inwestorzy, którzy inwestują w Polsce, także muszą trzymać rękę na pulsie...
Całą sytuację dokładnie omawiam w moim najnowszym filmie.
|