- Wypatroszył ją jak rzeźnik – mówią lekarze. To największy skandal poznańskiej ginekologii.

Piątek, 27 lutego 2026
redaktorka naczelna Wyborczej Poznań
Dzień dobry.

Kwadrans po operacji prof. Dariusz S. dowiedział się, że guz u jego pacjentki był niezłośliwy. Ale było już za późno - nie czekając na wynik badania, wyciął młodej kobiecie narządy rozrodcze.

W reportażu, który publikujemy dziś na Wyborcza.pl, przedstawiamy szokujące wyniki śledztwa, które nasz dziennikarz Piotr Żytnicki prowadził przez kilka miesięcy. Rozmawiał z lekarzami, personelem medycznym oraz konsultantami w dziedzinach patomorfologii i ginekologii onkologicznej. Dotarł również do pokrzywdzonej - 24-latki, która po wycięciu narządów rozrodczych nigdy nie będzie mogła mieć dzieci.

Co ma do powiedzenia na ten temat prof. Dariusz S., który przeprowadził operację? Podczas zbierania materiału do reportażu lekarz nie chciał się spotkać z naszym dziennikarzem. Reporter sam podjął próbę rozmowy, wybierając się na zebranie Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Prof. Dariusz S. od listopada 2025 roku jest podejrzanym w tej bulwersującej sprawie. Pierwotny zarzut dotyczył nieumyślnego, ciężkiego uszkodzenia ciała. Na początku lutego poznańska prokuratura zmieniła go na umyślne uszkodzenie. Jej rzecznik Łukasz Wawrzyniak wyjaśnia, że chodzi o utratę zdolności płodzenia u młodej kobiety.

– Wypatroszył ją jak rzeźnik – mówią lekarze. Twierdzą, że ubezpłodnienie 24-latki to największy skandal w historii ginekologii w Poznaniu: – Nie było takiego przypadku. Pacjentki mają prawo wiedzieć, jakie zarzuty ciążą na lekarzu.

Dariusz S. nadal operuje w szpitalu miejskim im. Raszei w Poznaniu.
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ
PODCAST