|
|
|
Praca Pani Barbary Stanisławczyk bije sprzedażowe rekordy! Bękarci judaizmu
Dzieje rewolucji gnostyckiej
Bękarci Judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej
to opowieść o dwóch tysiącach lat napięcia między światem cywilizacji
łacińskiej a światem tajemnych iluminacji. To dzieje duchowego buntu,
który raz po raz i coraz silniej powracał na Zachód pod nowymi maskami,
próbując zastąpić chrześcijaństwo alternatywną wizją zbawienia przez
tajemną wiedzę, inicjację i projekt przebóstwionego człowieka. Coraz
silniejsze wypieranie religii chrześcijańskiej oraz kultury łacińskiej i
zastąpienie ich gnozą, dla którego wielką inspiracją był ewoluujący ku
ezoteryzmowi judaizm i dążenia rozłamowe Żydów. Autorka
pokazuje, jak idee gnostyckie – wyrastające z heterodoksyjnych grup na
obrzeżach judaizmu - przeniknęły do renesansu i reformacji, a
następnie odrodziły się w hermetycznych elitach Różokrzyża i masonerii. W
ich programie pojawiło się śmiałe, ale ryzykowne marzenie: Królestwo
Boże na ziemi, stworzone rękami oświeconych ludzi, którzy wierzą, że to
oni są architektami świata. Ta wizja – uniwersalnej cywilizacji
bez transcendencji, opartej na magii postępu – stała się fundamentem
nowoczesności. U jej podłoża leży pragnienie stworzenia „nowego
człowieka” i „nowego świata”, wręcz „nowego kosmosu”, w drodze rewolucji
politycznych, przez scjentyzm, aż po ezoteryczne i kulturowe projekty
ostatnich dekad. Leży ona zarówno u podstaw komunizmu, jak i nazizmu, a także nowoczesnych postmodernistycznych koncepcji.
Gnoza nie zniknęła – jedynie zmieniała język. Raz brzmiała jak
teologia, raz jak nauka. W XX i XXI wieku przybrała formę wielkich
ideologii i globalnych ruchów kulturowych, które nadal próbują przedefiniować ludzką naturę. Bękarci judaizmu to książka, która odkrywa ukrytą warstwę historii Zachodu. Napisana dynamicznie, pełna zaskakujących skojarzeń i
powiązań – czyta się ją jak intelektualny thriller, który poznać
powinien każdy, zanim kolejny raz uwierzy, że postęp sam w sobie
jest zbawieniem.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
UWAGA: zapowiedź, nowość, przedsprzedaż!
|
|
|
|
|
|
JAMES BURNHAM Rewolucja menedżerów, czyli co się dzieje ze światem
Rewolucja menedżerów
była książką wizjonerską. Burnham już w czasie drugiej wojny światowej
zauważył, że systemy tak różne jak niemiecki nazizm, stalinizm w Związku
Radzieckim czy amerykański Nowy Ład wykazują zbieżne cechy
strukturalne: centralizację decyzji, rozrost aparatu administracyjnego,
podporządkowanie gospodarki celom politycznym oraz marginalizację
klasycznych właścicieli. Historia w dużej mierze potwierdziła jego
diagnozę: kapitalista-właściciel ustąpił miejsca zarządcy, a władza
zaczęła opierać się nie na własności, lecz na kontroli organizacyjnej i
technicznej.
Jednym z najbardziej znanych, a zarazem najciekawszych świadectw wpływu Burnhama na myśl XX wieku jest jego relacja z George’em Orwellem. [...]
Burnham przewidywał powstanie świata podzielonego na kilka wielkich
bloków geopolitycznych, trwale skonfliktowanych, prowadzących
permanentną wojnę bez rozstrzygnięcia. Dokładnie ten model Orwell
wykorzystał w Roku 1984: Oceania, Eurazja i Wschódazja nie są państwami
ideologicznymi w klasycznym sensie, lecz menedżerskimi superstrukturami,
których celem jest zachowanie równowagi władzy i kontroli nad swoimi
społeczeństwami.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
UWAGA PROMOCJA!
Rabat na większość książek w sklepie wydanictwa!
|
|
-25% promocja trwa do 31 stycznia
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Mandżurski kandydat, czyli pranie mózgu (The Search for the „Manchurian Candidate”) to nie tylko jedno z najważniejszych dzieł dokumentujących kulisy tajnych programów CIA, takich jak MKULtra, Artichoke czy Bluebird – to również przenikliwa analiza XX-wiecznej obsesji na punkcie kontroli ludzkiej świadomości. Marks, były pracownik Departamentu Stanu, dotarł do odtajnionych archiwów, przeprowadził dziesiątki rozmów, a przede wszystkim zrekonstruował dramatyczny obraz instytucji gotowej łamać wszelkie granice etyczne, byle tylko ujarzmić najgłębsze mechanizmy ludzkiego umysłu.
CIA eksperymentowała z LSD, grzybami halucynogennymi, hipnozą, elektroterapią, izolacją sensoryczną, manipulacją językową i narkotyczną, często na nieświadomych ofiarach: więźniach, pacjentach szpitali psychiatrycznych, żołnierzach, prostytutkach, a nawet zwykłych obywatelach, którzy trafiali do „safe house’ów” prowadzonych przez agentów. Eksperymenty te były nieludzkie, pozbawione standardów naukowych, a niekiedy wręcz sadystyczne, prowadzone pod osłoną tajemnicy, zacierane i fałszowane w raportach, które w dużej mierze były niszczone.
Czy to przypadek, że substancje testowane przez CIA – zwłaszcza LSD – trafiły wkrótce do środowisk akademickich, a następnie rozpaliły wyobraźnię całego pokolenia kontrkultury? Czy „eksperymenty nad umysłem” nie wymknęły się spod kontroli i przyczyniły się do eksplozji ruchów hippisowskich? Czy można uwierzyć, że po oficjalnym zamknięciu MKULTRA w latach 70. tego typu projekty uległy zakończeniu? Czy raczej zmieniły nazwy, przesunęły się w obszar biotechnologii, neurotechnologii, psychologii behawioralnej, big data i tzw. „technologii perswazyjnych”? Czy to, co wtedy nazywano „kontrolą umysłu”, nie przybrało dziś bardziej wyrafinowanej formy – sterowania emocjami, informacją, percepcją rzeczywistości?
|
|
|
| | | | | | |