Cześć, tu Daniel Jankowski! 


Goldman Sachs zakłada, że w 2026 roku rynki akcji nadal będą rosły. 


Wskazuje ok. 11% łącznego zwrotu w skali globalnej, wspieranego przez wzrost zysków spółek i umiarkowane ożywienie gospodarcze. Ryzyko głębokich spadków pozostaje ograniczone, o ile nie pojawi się recesja.


W prognozach wskazano m.in. cel 7600 punktów dla indeksu S&P 500, co potwierdza utrzymujący się optymizm wobec aktywów ryzykownych, mimo wysokich wycen i późnej fazy cyklu rynkowego. Na tym tle coraz większą uwagę przyciągają aktywa cyfrowe. 


Bitcoin, który przez długi czas był dodatnio skorelowany z S&P 500, na przełomie 2025 i 2026 roku zaczął poruszać się bardziej niezależnie. Według danych CryptoQuant korelacja BTC z amerykańskim indeksem spadła w okolice zera, a momentami stała się ujemna.


Analitycy wskazują, że wpływ na to miały m.in. napływy do spotowych ETF-ów na Bitcoina, mniejsza dźwignia na rynku instrumentów pochodnych oraz dominacja długoterminowych inwestorów. W efekcie cena BTC coraz częściej reaguje na własne czynniki rynkowe, a nie na zachowanie giełd.


W rezultacie, choć prognozy Goldman Sachs sprzyjają rynkom ryzyka, pozostaje otwarte pytanie, czy Bitcoin ponownie zsynchronizuje się z akcjami, czy też utrzyma bardziej niezależną trajektorię w 2026 roku.


Gdy tradyjne rynki wchodzą w późną fazę cyklu, a Bitcoin coraz częściej gra według własnych zasad, jedno staje się jasne: przewagę mają ci, którzy potrafią szybko tworzyć nowe źródła przychodu.


Jednym z najmocniejszych narzędzi tej zmiany jest dziś AI — nie jako trend, ale jako realny sposób na sprzedaż i automatyzację.


Dlatego już