Przepuścili mnie przez 'ścieżkę zdrowia', podłoga była we krwi, a milicjanci zakładali się, ile razy zdołają uderzyć pałą biegnącego człowieka. I nikt za to nie odpowie - pyta Tomasz.
Do sądu trafił wniosek o ukaranie organizatorów nielegalnego wiecu w Wałbrzychu, któremu przewodniczył Robert Bąkiewicz. Przyjechał tam natychmiast po tym, jak próbowano podpalić dom zamieszkały przez cudzoziemców.